Zasady dotyczące cookies

W serwisie stosujemy pliki cookies. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności

×

Jednym zdaniem

2018-12-07  W związku z trwającym szczytem COP 24 Tauron uruchomił w Katowicach swoją testową usługę car-sharingu. Dla mieszkańców dostępnych jest póki co 10 samochodów, ale do końca roku ta liczba się podwoi. W Katowicach działają też 23 stacje ładowania tych aut.
2018-12-05  Urząd Regulacji Energetyki będzie się przyglądał, na ile uzasadnione są podwyżki cen energii, proponowane przez zakłady energetyczne niektórym instytucjom - zapowiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk.
2018-12-04  „W wielu miastach trwają właśnie postępowania przetargowe, dotyczące zakupu energii elektrycznej. Ceny jakie zaproponowali dostawcy energii są o 50-70% wyższe niż przed rokiem” - napisał Zygmunt Frankiewicz, prezes Związku Miast Polskich w piśmie do URE.
2018-11-26  Związek Miast Polskich planuje zaskarżenie przewidywanych podwyżek cen energii w Urzędzie Regulacji Energetyki oraz w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Rząd chce zrekompensować podwyżki wyłącznie gospodarstwom domowym.
2018-11-22  Inwestycję o łącznej mocy zainstalowanej 97,17 MW zrealizuje w woj. zachodniopomorskim spółka PGE Energia Odnawialna. Łącznie 43 wiatraki staną na obszarze powiatów Kamień Pomorski i Gryfice w odległości od 3 do 13 km od linii brzegowej Morza Bałtyckiego.
2018-11-19  W 2017 r. wskaźnik udziału energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto obniżył się o 0,32 punkty proc. do 11 proc. z 11,3 proc. w roku poprzednim - poinformował na stronie Główny Urząd Statystyczny.
2018-11-16  Dzięki działaniom rządu udało się nadrobić opóźnienia w sektorze energetyki odnawialnej oraz przyspieszyć jego rozwój. Cel OZE na 2020 r. zostanie zrealizowany - poinformowało Ministerstwo Energii w odpowiedzi na raport NIK.

2015-10-16

Trudny wybór


Za nieco ponad tydzień wybory parlamentarne. I choć do urn pójdziemy już za niespełna 10 dni, wydaje się, że gorączka wyborcza póki co jeszcze się Polakom nie udzieliła. Na ulicach kampania, szczególnie w mniejszych miastach, rozkręca się dość sennie, a politycy jeśli prowadzą dyskusje, to głównie korespondencyjnie. Na przedwyborcze debaty przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać. My postanowiliśmy już dzisiaj sprawdzić, jaki największe partie mają pomysł na energetykę.

PiS jest za, a nawet przeciw

Przewodzące w sondażach Prawo i Sprawiedliwość, które zdaniem ośrodków badania opinii publicznej może w tych wyborach liczyć na co najmniej jedną trzecią głosów, nie ma wątpliwości, że przyszłość Polski jest przy węglu. Nasza narodowa kopalina utrzymująca dziesiątki tysięcy miejsc pracy w programie PiS przedstawiana jest jako "atut naszego kraju w działaniach zmierzających do zapewnienia konkurencyjności polskiej gospodarki". Dalej czytamy, że określanie technologii węglowych, jako schyłkowych - co między innymi promuje prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej - "jest przesądem", a polskie górnictwo potrzebuje "dużych i rozsądnych inwestycji". Zdaniem PiS doinwestowany musi być również przesył energii, a na szczególną uwagę państwa zasługuje także zbyt wysoka energochłonność polskiej gospodarki. Skąd jednak wziąć pieniądze na te wszystkie cele? Prawo i Sprawiedliwość proponuje wykorzystać środki, które obecnie są "marnowane na nieprzynoszące efektów eksperymenty energetyczne". Termin "eksperymenty energetyczne" nie jest co prawa w tekście programu rozwinięty, ale można się domyślić, że chodzi o odnawialne źródła energii.

Warto w tym miejscu nadmienić, że skrót "OZE" w całym programie PiS występuje tylko jeden raz. "Należy wspierać rozwój takich rodzajów instalacji wytwarzających energię elektryczną i ciepło ze źródeł odnawialnych, które korzystają z zasobów dostępnych w danym miejscu. Będziemy zatem promowali nowy system wsparcia rozwoju OZE, oparty na rachunku ekonomicznym oraz wykorzystaniu krajowych źródeł odnawialnych, takich jak biomasa, odpady komunalne, fotowoltaika czy hydroenergetyka". Nie ulega wątpliwości, że pominięcie w tej wyliczance energetyki wiatrowej nie jest przypadkowe. Parlamentarzyści PiS od wielu miesięcy prowadzili bowiem kampanię mającą na celu ograniczenie inwestycji w tym sektorze. Pod płaszczykiem chęci uregulowania przepisów o pozwoleniach na budowę wiatraków Prawo i Sprawiedliwość próbowało przemycić do ustawy krajobrazowej zapisy znacznie ograniczające budowę elektrowni wiatrowych w pobliżu zabudowań i lasów, co w praktyce storpedowałoby rynek wiatraków w Polsce, który jest dziś największym dostawcą energii z OZE.

Echo tej sprawy odnajdujemy również w programie partii, w którym czytamy: "Mamy pozytywny stosunek do energii wiatrowej, ale z powodu uciążliwości turbin wiatrowych dla mieszkańców wprowadzimy zakaz sytuowania wiatraków w odległości 3 km od zabudowy mieszkalnej. Podłączenie dużej liczby elektrowni wiatrowych do krajowego systemu przesyłowego stwarza zresztą ryzyko zaburzeń w jego pracy. Praktyka pokazuje, że inwestycje w energię wiatrową wymuszają równoległe budowanie zapasowych elektrowni konwencjonalnych. Konieczne jest więc budowanie i utrzymanie dwóch równoległych systemów energetycznych, co powiększa koszty i prowadzi do wzrostu uzależnienia od importu (np. gazu ziemnego)."

Nie trudno w programie Prawa i Sprawiedliwości znaleźć także inne przykłady politycznej schizofrenii. Działacze PiS z jednej strony nie kryją bowiem swojego niezadowolenia z faktu, że Polska jest jednym z sygnatariuszy unijnego pakietu klimatycznego i wprost zapowiadają chęć jego renegocjacji. Z drugiej zaś strony zapowiadają wprowadzenie własnej, wewnętrznej polityki w zakresie ochrony środowiska oraz wsparcie dla budowy rozproszonych mikroinstalacji OZE, w tym również - co ciekawe - opartych o energię wiatru (w kontekście zakazu sytuowania wiatrów w pobiżu zabudowań mieszkalnych może być z tym pewien kłopot). Nad całością polityki energetycznej państw czuwać miałoby natomiast nowopowołane Ministerstwo Energetyki.

Kukiz szuka zdrajców

Jeszcze dalej w krytyce postanowień unijnego pakietu klimatycznego posuwa się Paweł Kukiz. Lider ruchu Kukiz'15 w strategii swojego ugrupowania jego podpisanie przez Polskę określa jako "noszące znamiona zdrady stanu" i nawołuje do jednostronnego wypowiedzenia europejskiej umowy: "Żaden rząd stojący na gruncie polskiej racji stanu nie może tych porozumień uznawać". Dość ogólnikowy dokument strategiczny ani jednym słowem nie odnosi się co prawda do ewentualnej alternatywy, ale nie trudno zgadnąć - i słychać to w wypowiedziach kandydatów do parlamentu z ramienia ruchu Kukiz'15 - że w grę wchodzi utrwalenie dzisiejszej zależności Polski od węgla. Co będzie za 20-30 lat, gdy wyczerpywanie się polskich złóż węgla przestanie być jedynie prognozą, a stanie się faktem? Tak daleko w przyszłość Paweł Kukiz nie wybiega. Wskazuje natomiast, że "akceptacja jednostronnej polityki przez UE, przy sprzeciwie państw Azji i Ameryki, stanowi przejaw ideologicznego zacietrzewienia i tendencji do gospodarczego samobójstwa". W tym kontekście warto przypomnieć niedawne porozumienie amerykańsko-chińskie zakładające, że oba mocarstwa również podejmą intensywne kroki zmierzające do zamrożenia, a następnie ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Informacje o rzekomym "sprzeciwie państw Azji i Ameryki" już kilka miesięcy temu straciły więc na aktualności.

Lewica w ideologicznym rozkroku

Przed trudnym wyborem programowym stanęły partie lewicowe, które z jednej strony zasłynęły w obecnej kadencji parlamentu z twardej obrony prosumentów przed zakusami rządu i państwowych koncernów energetycznych (to z ich inicjatywy w Ustawie o OZE pojawiła się, a następnie została przegłosowana poprawka prosumencka), a jednocześnie kultywują wieloletnią tradycję wspierania "ludzi pracy", a więc także górników, dla których - przynajmniej tak starają się to przedstawiać główne siły polityczne - OZE stanowi zagrożenie zawodowego bytu. Uprzedzimy fakty, że tego dylematu Zjednoczonej Lewicy rozstrzygnąć się nie udało, stąd w programie wyborczym tego ugrupowania brak jest jednoznacznych deklaracji. Na stronach dokumentu przeczytamy więc o "oparciu polskiego miksu energetycznego na efektywności energetycznej, energii odnawialnej i energii z paliw kopalnych", a także "wsparciu dla polityki klimatycznej, przy jednoczesnej jej renegocjacji w stronę ochrony energetyki węglowej". Ostatnia deklaracja nie przeszkadza jednak w jednoczesnym postulowaniu ustalenia "wiążących i ambitnych celów udziału OZE w miksie energetycznym, tak aby zielony biznes miał przewidywalne warunki funkcjonowania."

Lewica, zgodnie z oczekiwaniami, proponuje wsparcie dla energetyki prosumenckiej, która "jest szansą dla setek tysięcy polskich rodzin na niezależność energetyczną". Jednocześnie opowiada się jednak za utrzymaniem miejsc pracy w przemyśle wydobywczym oraz górniczych przywilejów emerytalnych. W tym miejscu przyklaskuje między innymi rządowemu programowi integracji sektorów górniczego i energetycznego. Mimo wszystko lewica zdaje sobie sprawę, że to działania przejściowe, które mogą pomóc ustabilizować sytuację tylko na krótki czas, stąd zdecydowana programowa propozycja stawiania na "rozwój zielonych miejsc pracy w regionach gospodarczo zależnych od górnictwa, tak by stopniowe odchodzenie od węgla nie powodowało kryzysów społecznych ani wzrostu bezrobocia".

Nie ulega wątpliwości, że spory wpływ na program energetyczny koalicji mieli Zieloni. Stąd w dokumencie tym znajdziemy odniesienia do wielu propozycji od lat postulowanych przez ekologów: między innymi rezygnację z budowy elektrowni atomowej czy zaprzestanie wspierania współspalania biomasy z węglem jako odnawialnego źródła energii.

Program lewicy, podobnie jak Prawa i Sprawiedliwości, zakłada również powołanie Ministerstwa Energetyki, które "będzie dbać o bezpieczeństwo energetyczne Polski i wzajemną spójność kontraktów energetycznych oraz o proekologiczną transformację energetyki", a także zajmować się "promocją odnawialnych źródeł energii, racjonalizacją użytkowania energii w kraju, rozwojem nowoczesnych technologii, magazynów energii, inteligentnych sieci". Przy tym jednocześnie będzie - i tu znów pojawia się nam drobny konflikt interesów - "sprawować nadzór właścicielski nad wszystkimi firmami energetycznymi z udziałem Skarbu Państwa". Nie jest tajemnicą, że choć polskie koncerny energetyczne inwestują coraz większe środki w odnawialne źródła energii, to konkurencja w postaci ruchu prosumenckiego wyposażonego w dające niezależność energetyczną magazyny energii raczej jest im nie w smak. Wydaje się więc, że trudno będzie w ramach jednego resortu dbać o przeciwstawne interesy obu grup aktorów rynku energetycznego i to przy jednoczesnym jak najdłuższym utrzymaniu status quo w polskim górnictwie.

PO bez niespodzianek

Rządząca od ośmiu lat Platforma Obywatelska, co oczywiste, nie planuje znaczącej zmiany kursu. Gdyby było inaczej, musiałaby przyznać się, że wcześniejsza polityka była błędna. Nie dziwi więc deklaracja oparcia bezpieczeństwa energetycznego na węglu oraz inwestycjach państwowych koncernów, które do 2020 roku mają wpompować w energetykę konwencjonalną 25 mld euro. PO jako jedyna głośno mówi jednak o dywersyfikacji źródeł pozyskiwania energii w ramach energetyki WEK, czyli o inwestycjach w elektrownie gazowe oraz - to flagowy pomysł rządu - elektrownię jądrową. O tym, że takie podejście do tematu bezpieczeństwa energetycznego już dziś oznacza dla Polski konieczność importu energii z zagranicy nie ma oczywiście ani słowa.

W programie PO pojawia się natomiast lakoniczna wzmianka, że "równoległym celem będzie tworzenie zachęt do rozwijania energetyki 'rozproszonej', prosumenckiej, na użytek gospodarstw domowych". Jak może wyglądać tworzenie takich zachęt posłowie Platformy pokazali podczas głosowania w sprawie Ustawy o OZE, z której rządząca partia za wszelką cenę próbowała wykreślić poprawkę prosumencką, która taką właśnie zachętę stanowi. Oczywiście niezależnie od tego faktu rządowe agendy wsparcie dla OZE oferują i zapewne będą oferować nadal. Wymienić tu można chociażby niezwykle popularny wśród beneficjentów program "Prosument" realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Instytucja ta jest również bardzo aktywna na polu rozwiązywania problemu niskiej emisji. W skali mikro polityka energetyczna kraju wygląda więc bardzo dobrze. Im jednak popatrzeć na nią szerzej, tym bardziej dostrzega się zwiększanie monopolu państwa i odsuwanie oddolnych, obywatelskich inicjatyw energetycznych na gospodarczy margines.

W zakresie polityki klimatycznej program Platformy Obywatelskiej nie pozostawia złudzeń, że proponowana przez opozycję renegocjacja zobowiązań nie wchodzi w rachubę: "Raz niezablokowanego procesu na poziomie Unii Europejskiej nie można skutecznie i ostatecznie powstrzymać wetem, a obowiązujące wszystkich ramy traktatowe wykluczają zastosowanie w tej polityce wyłączeń". Jednocześnie w dokumencie strategicznym czytamy, że obawy innych partii odnośnie zaburzenia konkurencyjności polskiej i europejskiej gospodarki na skutek wdrażanej polityki klimatycznej są realne. Stąd twarda deklaracja, że nasz kraj nie weźmie już na swoje barki żadnych dalszych zobowiązań w tym zakresie.

Odważnych brak

Podsumowując, polska scena polityczna składa się głównie z radykalnych i umiarkowanych zwolenników energetyki węglowej, którzy na odnawialne źródła energii patrzą z większą lub mniejszą niechęcią, a pakiet klimatyczny nazywają w najlepszym razie zagrożeniem i wielkim błędem polskiej polityki. Na tym tle wyróżnia się nieco program lewicy, która choć mocno przywiązana do tradycyjnego przemysłu i przysługujących mu przywilejów, to jednak widzi konieczność inwestowania w OZE i stopniowego przechodzenia gospodarki na nowe zielone tory. Nie znalazł się jednak nikt, kto odważyłby się twardo stanąć po stronie radykalnej zmiany w energetyce.

Z drugiej strony, mimo zdecydowanej przewagi zwolenników węgla, praktycznie żadna z partii nie odważyła się również całkowicie odciąć od OZE. Z jednej strony jest to realistyczne podejście do wymogów podpisanego przez Polskę pakietu klimatycznego, a z drugiej z pewnością oczko puszczane do tych wyborców, którzy partyjnego przywiązania do tradycyjnej energetyki nie popierają. Koniec końców mamy więc długą listę partii, które stoją w mniejszym lub większym rozkroku pomiędzy energetyką konwencjonalną i prosumencką. Dodać do niej można także Nowoczesną Ryszarda Petru, która co prawda nie dopracowała się rasowego programu, ale w swoich dość ogólnikowych wytycznych programowych deklaruje, że priorytetem ma być "nowoczesna energetyka uwzględniająca interesy przemysłu i konsumentów oraz nowe rozwiązania i pozycję prosumentów". Krótko mówiąc, zadbamy o interesy wszystkich. Nawet jeśli nie jest to do końca możliwe. W odróżnieniu od innych partii Nowoczesna proponuje jednak pewną nowość, a mianowicie odejście od prymatu państwowych koncernów i deregulację rynku energetycznego.

Jednym zdaniem

2018-12-07  W związku z trwającym szczytem COP 24 Tauron uruchomił w Katowicach swoją testową usługę car-sharingu. Dla mieszkańców dostępnych jest póki co 10 samochodów, ale do końca roku ta liczba się podwoi. W Katowicach działają też 23 stacje ładowania tych aut.
2018-12-05  Urząd Regulacji Energetyki będzie się przyglądał, na ile uzasadnione są podwyżki cen energii, proponowane przez zakłady energetyczne niektórym instytucjom - zapowiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk.
2018-12-04  „W wielu miastach trwają właśnie postępowania przetargowe, dotyczące zakupu energii elektrycznej. Ceny jakie zaproponowali dostawcy energii są o 50-70% wyższe niż przed rokiem” - napisał Zygmunt Frankiewicz, prezes Związku Miast Polskich w piśmie do URE.
2018-11-26  Związek Miast Polskich planuje zaskarżenie przewidywanych podwyżek cen energii w Urzędzie Regulacji Energetyki oraz w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Rząd chce zrekompensować podwyżki wyłącznie gospodarstwom domowym.
2018-11-22  Inwestycję o łącznej mocy zainstalowanej 97,17 MW zrealizuje w woj. zachodniopomorskim spółka PGE Energia Odnawialna. Łącznie 43 wiatraki staną na obszarze powiatów Kamień Pomorski i Gryfice w odległości od 3 do 13 km od linii brzegowej Morza Bałtyckiego.
2018-11-19  W 2017 r. wskaźnik udziału energii ze źródeł odnawialnych w końcowym zużyciu energii brutto obniżył się o 0,32 punkty proc. do 11 proc. z 11,3 proc. w roku poprzednim - poinformował na stronie Główny Urząd Statystyczny.
2018-11-16  Dzięki działaniom rządu udało się nadrobić opóźnienia w sektorze energetyki odnawialnej oraz przyspieszyć jego rozwój. Cel OZE na 2020 r. zostanie zrealizowany - poinformowało Ministerstwo Energii w odpowiedzi na raport NIK.

Od redakcji

Naszym celem jest promocja nowatorskich rozwiązań i idei w zakresie gospodarki energią oraz innymi mediami. Publikowane informacje będą kierowane szczególnie do osób odpowiedzialnych za kreowanie polityki energetycznej w gminach, gminnych spółek energetycznych, lokalnych grup zakupowych oraz fundacji i stowarzyszeń promujących innowacyjne rozwiązania w energetyce i realizujących programy ukierunkowane na wzrost efektywności energetycznej oraz racjonalizację zużycia energii.

Będziemy publikować artykuły problemowe na tematy będące przedmiotem gorących dyskusji w branży oraz wywiady z ludźmi, którzy żyją tymi sprawami na co dzień. Uzupełnieniem będzie przegląd prasy oraz kalendarium aktualnych wydarzeń.

Chcemy wspierać inicjatywy podejmowane w tym obszarze przez małe spółki energetyczne służąc naszymi kompetencjami w zakresie budowania rozwiązań informatycznych dostosowanych do indywidualnych potrzeb, integracji systemów i prowadzenia projektów wdrożeniowych.